Czemu ta dziewczyna za mną idzie?!-
pomyślałam z goryczą. Zaczęłam biec, a czarne włosy opadały mi
na twarz. Odwróciłam się. Dziewczyna też przyspieszyła. Do domu
było już niedaleko. Przebiegłam jeszcze 400 m i dosłownie wpadłam
na klatkę schodową. Zaczęłam wskakiwać po schodach. Brunetka
była już na parterze. Gdy dotarłam na trzecie piętro zaczęłam
gorączkowo szukać klucze. Gdy wreszcie je znalazłam i otworzyłam
drzwi była już bardzo blisko. Wpadłam do domu o sekundę za wolno.
Zdążyła złapać drzwi. Teraz widziałam jej straszne czerwone
oczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz